Czasem nadchodzi taki czas gdzie trzeba powiedzieć: „szkoda, że już to się skończyło”. Taki czas nadszedł wczoraj. Z łezką w oku pojechaliśmy wczoraj na ostatni, a zarazem finałowy maraton w Dukli. Wszyscy czekali z upragnieniem na 7 września aby pokazać innym drużynom i zawodnikom efekty naszej ciężkiej pracy, a zarazem udowodnić innym, że w trzymając się w grupie można osiągnąć o wiele więcej. Tak więc część naszego teamu udała się w rejony magurskiego parku narodowego już w sobotę, a kolejna część grupy w niedzielę. O pogodzie nie będę już wspominać, ponieważ jak zawsze nam dopisała.
Start jak zawsze rozpoczął się o godz. 11.00 dla dystansu MEGA (60km) oraz GIGA (735m), a o 11.30 dla dystansu HOBBY (24km). Jak zawsze obsadziliśmy wszystkie dystanse, czyli Hobby (Edward oraz Krzysiek R), Mega (Martyna, Krzysiek K., Jan, Maciek, Tomek) oraz Giga (Mateusz oraz Kuba).
Organizatorzy i tym razem postarali się o zagwarantowanie zawodnikom przejazdu przez malownicze i wspaniałe lasy oraz pola i łąki. Krajobraz malowniczy niczym z obrazów Claude Monet’a sprawiały, iż niesamowicie trudna i ciężka technicznie trasa stawała się przyjemniejsza. Wiele błota, kamieni i gałęzi sprawiały, że większa część zawodników często upadała. Maraton w połowie zakończył się dla Martyny po tym jak zasłabła. Na szczęście nic poważnego się nie stało.
Za to nasz team 72D Freesport Trek Team obronił 7 miejsce w generalnej klasyfikacji drużynowej na 78 drużyn. Na podium stanął Kuba, który zajął 5 miejsce w swojej kategorii na dystansie GIGA.
Chcielibyśmy bardzo podziękować Irnince oraz Rafałowi, chociaż nie mogli z nami być w tak ważnym dniu, ale wspierali nas duchem, za ich doping i pomoc oraz za przepiękne zdjęcia . Również gorące podziękowania dla wszystkich naszych kibiców. Odwiedzajcie naszą stronę na facebooku oraz freesport.pl .- już niedługo konkurs z nagrodami :) zachęcamy również do oglądania naszej galerii ze zdjęciami. Do zobaczenia na trasie!

Pozdrawiam
Martyna
72D Freeport Trek Team